Szkoła bez zadań domowych - jednak można

Dyskusje na temat spraw bieżących

Re: Szkoła bez zadań domowych - jednak można

Postprzez MIAsto Kalafiorów » Wto Lut 16, 2010 8:45 pm

Tfu. Źle się wyraziłam. Chodzi mi o coś w stylu zadań domowych, po prostu o pracę samodzielną. Uczeń nie nauczy się wszystkiego na lekcji. Nie da rady. Ale nauczyciel powinien zadać jakieś zadanie, które uczeń może rozwiązywać sam (nie ściągając z tablicy czy bezmyślnie pisząc dyktowane regułki). Jeśli nie umie, pomaga mu nauczyciel (lub nauczyciele - tu ograniczają szkołę fundusze), który sprawuje opiekę nad uczniami przez te dodatkowe 45 minut. W tym czasie można powtórzyć materiał do kartkówki, albo odrobić zadanie. Zajęcia takie powinny być nieobowiązkowe. Kto nie chce, ten nie zostaje - zależnie od potrzeb. Ale myślę, że szczególnie w podstawówkach bardzo dobrze by się to przyjęło. Bo rodzice (mówię tu głównie o podstawówce) mają mało czasu na sterczenie nad swoim dzieckiem i odrabianie z nim lekcji, czym powinna zająć się szkoła, a nie oni. Przy czym zadania powinny być tak rozplanowane, żeby zwykłemu uczniowi starczyło na ich rozwiązanie te 45 minut. Potem wraca do domu i ma spokój.
Oczywiście o takim systemie można jedynie pomarzyć. Ale ja tam lubię marzyć.

JanSzczerbik napisał(a):Taaak...jak się głębiej zastanowić, to po co siedzieć przez dodatkowe 45 minut pod obecnością nauczyciela, skoro to dzieje się na lekcji.

Nie to samo. Podczas lekcji nauczyciel przekazuje informacje, rzadko (a na pewno zbyt rzadko) kiedy są one realizowane w praktyce, tj. podczas rozwiązywania zadań, bo po prostu nie starcza czasu. Dlatego właśnie nauczyciele zadają prace domowe, które równie dobrze można by było odrobić w szkole bez angażowania w to rodziców.

MateuszNesterok napisał(a):No dokładnie. Mamy lekcje, to po co dodawać kolejną? Jak wyobrażasz sobie 45 minut lub więcej "odrabiania lekcji" po ośmiu lekcjach w szkole?

A teraz co robisz? Nie odrabiasz lekcji?
Kto rano wstaje, ten od miecza ginie!
Awatar użytkownika
MIAsto Kalafiorów
 
Posty: 17
Dołączenie: Wto Gru 15, 2009 6:56 pm

Re: Szkoła bez zadań domowych - jednak można

Postprzez JanSzczerbik » Wto Lut 16, 2010 9:13 pm

MIAsto Kalafiorów napisał(a):
Nie to samo. Podczas lekcji nauczyciel przekazuje informacje, rzadko (a na pewno zbyt rzadko) kiedy są one realizowane w praktyce, tj. podczas rozwiązywania zadań, bo po prostu nie starcza czasu. Dlatego właśnie nauczyciele zadają prace domowe, które równie dobrze można by było odrobić w szkole bez angażowania w to rodziców.


A dlaczego nie starcza czasu...
Przeładowane materiały oczywiście...to jest polska właśnie...
Pozdrawiam.

Regulamin forum: viewtopic.php?f=36&t=87
Awatar użytkownika
JanSzczerbik
Rzecznik Praw Ucznia i Rodzica
Rzecznik Praw Ucznia i Rodzica
 
Posty: 353
Dołączenie: Wto Sie 04, 2009 5:14 pm
Miejscowość: Wrocław

Re: Szkoła bez zadań domowych - jednak można

Postprzez ghost. » Wto Lut 16, 2010 10:06 pm

System opisany przez MIAsto Kalafiorów działa od 1 września 2009r. Każdy nauczyciel ma obowiązek przeprowadzać tzw. zajęcia nielekcyjne (art. 42 Karta Nauczyciela). Mają być one poświęcane na działalność typu kółka zainteresowań, zajęcia wyrównawcze czy doraźna pomoc dydaktyczna.

Prowadzę coś takiego. Uczniowie mogą zajrzeć i omówić kłopoty z bieżącym materiałem lub uzyskać pomoc z zadaniem domowym, jak nie dają mu rady.

Inna sprawa, że mało któremu się chce. I tak, z własnego wyboru, utrudniają sobie i wydłużają pracę domową. W szkole dałby radę w 5 minut, przy mojej pomocy. Lenistwo każe odłożyć na jak najpóźniej (najczęściej na ostatni wieczór). Zmęczony, zniechęcony nie jest w stanie myśleć. Rośnie frustracja i poczucie marnowania czasu.

Nie przekonacie mnie, że jest inaczej. Ja też byłem uczniem.
Ghost, level 38. Undead.
HP: 100% MP: 100%
Special abilities: no IP, cyber-resistance.
Awatar użytkownika
ghost.
 
Posty: 545
Dołączenie: Nie Sty 31, 2010 9:33 pm

Re: Szkoła bez zadań domowych - jednak można

Postprzez JanSzczerbik » Śro Lut 17, 2010 12:55 pm

ghost. napisał(a):System opisany przez MIAsto Kalafiorów działa od 1 września 2009r. Każdy nauczyciel ma obowiązek przeprowadzać tzw. zajęcia nielekcyjne (art. 42 Karta Nauczyciela). Mają być one poświęcane na działalność typu kółka zainteresowań, zajęcia wyrównawcze czy doraźna pomoc dydaktyczna.

Prowadzę coś takiego. Uczniowie mogą zajrzeć i omówić kłopoty z bieżącym materiałem lub uzyskać pomoc z zadaniem domowym, jak nie dają mu rady.

Inna sprawa, że mało któremu się chce. I tak, z własnego wyboru, utrudniają sobie i wydłużają pracę domową. W szkole dałby radę w 5 minut, przy mojej pomocy. Lenistwo każe odłożyć na jak najpóźniej (najczęściej na ostatni wieczór). Zmęczony, zniechęcony nie jest w stanie myśleć. Rośnie frustracja i poczucie marnowania czasu.

Nie przekonacie mnie, że jest inaczej. Ja też byłem uczniem.


Owszem, działa, ale większość nauczycieli prowadzi takie zajęcia na których przerabiane są rzeczy "ponad program"
To że nie przychodzą to druga sprawa, ale podejrzewam że gdyby był to inny nauczyciel niż ten który zadał zadanie, frekwencja by wzrosła - "po co mam się go pytać jak zrobić to zadanie, skoro potem mnie nie zapyta?"
Pozdrawiam.

Regulamin forum: viewtopic.php?f=36&t=87
Awatar użytkownika
JanSzczerbik
Rzecznik Praw Ucznia i Rodzica
Rzecznik Praw Ucznia i Rodzica
 
Posty: 353
Dołączenie: Wto Sie 04, 2009 5:14 pm
Miejscowość: Wrocław

Re: Szkoła bez zadań domowych - jednak można

Postprzez Oro » Śro Lut 17, 2010 4:26 pm

u mnie zadne praktycznie nauczyciel nie prowadzi kółka przedmiotowego.. tylko albo zajęcia przygotowywacze do matury, zajęcia fakultatywne itp... nie ma tam miejsca na przyjście i pomoc w odrobieniu pracy domowej bo na to mamy "czas w domu"
Oro
 
Posty: 292
Dołączenie: Pon Gru 07, 2009 6:03 pm

Re: Szkoła bez zadań domowych - jednak można

Postprzez JanSzczerbik » Śro Lut 17, 2010 4:36 pm

Oro napisał(a):(...)tylko albo zajęcia przygotowywacze do matury, zajęcia fakultatywne itp(...)"


I tak jest w większości przypadków...
Pozdrawiam.

Regulamin forum: viewtopic.php?f=36&t=87
Awatar użytkownika
JanSzczerbik
Rzecznik Praw Ucznia i Rodzica
Rzecznik Praw Ucznia i Rodzica
 
Posty: 353
Dołączenie: Wto Sie 04, 2009 5:14 pm
Miejscowość: Wrocław

Re: Szkoła bez zadań domowych - jednak można

Postprzez filonesa » Sob Lut 27, 2010 7:01 pm

Witam serdecznie. Chciałabym się podpiąć pod temat zadań domowych. Jako rodzic trójki dzieciaków, mam pewne spojrzenie na to czy owo. Zdecydowanie jestem za tym ,by ferie zimowe i letnie ,święta i weekendy były bez zadań domowych.
Moja najstarsza córka jest w VI klasie S.P. i przeraża mnie ogrom nauczania,do tego systematycznie co tydzień piszą próbne testy, powtórki ostatnich sześciu lat z wszystkich przedmiotów plus bieżąca nauka i i i .. zadania domowe. Szczerze mówiąc nie pamiętam ,by moje dziecko wróciło ze szkoły i powiedziało : "Mamo dzisiaj nie mamy nic na zadanie".Codziennie język polski i codziennie zadanie, codziennie matematyka i codziennie zadanie, dodatkowo dochodzą zadania z innych przedmiotów jak historia, przyroda ,język obcy, informatyka,religia, czytanie lektur (pani twierdzi ,że 6 lektur w roku to minimum),referaty ,opracowania, przy tym sprawdziany, klasówki ,kartkówki(te co tydzień szczególnie z matematyki),uczenie się na pamięć ról do przedstawień w języku angielskim jak Czerwony Kapturek czy Kopciuszek . Dziecko nie ma czasu na nic, wraca ze szkoły i się uczy do późnego wieczora przeważnie jest to do godz.20.00,a że jest ambitne i chce wszystko odrobić i dobrze się uczyć ,to wykonuje wszystkie polecenia. Dochodzi do tego ,że całe swoje dzieciństwo poświęca nauce. Brak jest czasu na własne zainteresowania, zabawy i rozwijanie własnych talentów. Na domiar tego w weekendy ma mnóstwo nauki, a na ferie zimowe zlecono jej przeczytanie lektury z j.polskiego, powtórzenia materiału z matematyki i przerobienie wielu zadań, opanowania trzech czasów z j.angielskiego, przygotowania się do roli w Kopciuszku z j.angielskiego, gdyby było mało ,to pani od przyrody wręczyła każdemu z uczniów 25 stron formatu A4 ksero z jakiejś ponadprogramowej książki i nakazała nauczyć się tego tak ,by mieć wszystko w jednym paluszku,przy tym zapewniła ,że uczniowie bedą z tego pisać sprawdzian. Sama nie wiem co zrobić, bo ferie się kończą ,a córka nic nie przerobiła, jako ,że była u babci w Austrii i dopiero na dwa dni przed zakończeniem ferii wróciła do domu. Proszę doradźcie mi , czy mam prawo odmówić, by córka uczyła się na feriach? Na co się ewentualnie powołać ? I jak to zrobić ,że tak powiem delikatnie,by nie ucierpiało moje dziecko? Zaznaczam ,że uczy się bardzo dobrze,ale nie jest możliwością w ciągu dwóch dni przygotować się do tego wszystkiego. Pozdrawiam miło.
filonesa
 
Posty: 1
Dołączenie: Sob Lut 27, 2010 6:10 pm

Re: Szkoła bez zadań domowych - jednak można

Postprzez MIAsto Kalafiorów » Nie Lut 28, 2010 12:19 pm

ghost. napisał(a):System opisany przez MIAsto Kalafiorów działa od 1 września 2009r. Każdy nauczyciel ma obowiązek przeprowadzać tzw. zajęcia nielekcyjne (art. 42 Karta Nauczyciela). Mają być one poświęcane na działalność typu kółka zainteresowań, zajęcia wyrównawcze czy doraźna pomoc dydaktyczna.

U nas takich zajęć nie ma. Owszem, są spotkania 'partnerów w nauce', są dodatkowe zajęcia dla maturzystów, ale to lekcje przeznaczone dla kilku lub kilkunastu osób z całej szkoły, nie podzielone na klasy. Są one prowadzone raz lub dwa razy w tygodniu (zależnie od nauczyciela i przedmiotu), a nie z każdego przedmiotu mamy zapewnioną taką pomoc. Cała szkoła nie zmieści się w jednej klasie ani nawet dwóch. Nie damy rady też dostosować tych zajęć do wszystkich klas, bo każda kończy lekcje w różnych godzinach.
Czyli tak naprawdę system, który opisałam NIE ISTNIEJE I NIE DZIAŁA, bo w moim systemie takie zajęcia podzielone są klasowo i odbywają się codziennie. Jednym z mankamentów tego rozwiązania jest to, że jeden nauczyciel nie umie wszystkich przedmiotów nawet na takim poziomie jak licealista (aby mógł pomóc w każdej dziedzinie), ale i to można by było rozwiązać. Kiedy uczniowie mają chemię raz w tygodniu, to to wystarcza, ale np. z językiem polskim już tak kolorowo nie będzie. Mimo wszystko taki system na pewno genialnie sprawdziłby się w szkole podstawowej, w której uczniowie często mają trudności z samodzielnym odrabianiem lekcji.

JanSzczerbik napisał(a):A dlaczego nie starcza czasu...
Przeładowane materiały oczywiście...to jest polska właśnie...

Otóż to.
Kto rano wstaje, ten od miecza ginie!
Awatar użytkownika
MIAsto Kalafiorów
 
Posty: 17
Dołączenie: Wto Gru 15, 2009 6:56 pm

Poprzednia

Powróć do Dyskusje

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 1 gość

cron
Tonery