Jeśli tak - gratuluję. Przyznajcie się, któremu się udało. Warto to nagłośnić.
Gazeta.pl
Jeśli tak piszą prawnicy to chyba wiedzą co piszą. Pozostaje przycisnąć MEN do muru bo nie ma mowy o absurdzie, w którym jakieś prawo w szkole A jest takie, a w szkole B już inne. Musi wyjść jednolita wykładnia poparta analizą prawną i to najlepiej w formie Rozporządzenia. Jakkolwiek podtrzymuję swoje stanowisko w tej sprawie (współpraca z rodzicami zawsze i do końca) to jednakże dura lex, sed lex.

